Marcin Kowalik

Masz pytanie o ubezpieczenia? Zapytaj eksperta. Lub nagraj swoje pytanie na skrzynkę. Telefon: 221010425

Ubezpieczenie na życie dla kierowcy zawodowego. Poznaj historię klienta

Ubezpieczenie na życie dla kierowcy zawodowego

Poznaj historię klienta ubezpieczeniowego – kierowcy zawodowego, który skorzystał z ubezpieczenia na życie. Co się wydarzyło później? I co o tym ubezpieczeniu na życie dla kierowcy zawodowego myśli jego rodzina.

Poznaj całą historię i dowiedz się czy warto wykupić ubezpieczenie na życie dla kierowcy zawodowego.

Historię tą spisał dla nas zaprzyjaźniony ze mną agent ubezpieczeniowy.


Poznaj też porównanie ubezpieczeń na życie lub ranking ubezpieczeń na życie


Życie na wagę złota

Piątkowe popołudnie w ubiegłym roku pamiętam doskonale. Pełne iskrzących się promieni jesiennego słońca zostało przerwane dzwonkiem telefonu. Odbierając połączenie byłem pewien, że rozmowa nie skończy się na krótkim i lakonicznym zapytaniu ofertowym.

Piotr, kierowca ciężarówki to czterdziestoletni zapracowany mąż i ojciec sześciu słodkich córeczek. Piotra miałem okazję poznać podczas długiego spotkania parę lat temu, kiedy to spotkaliśmy się na czwartkowych obiadach biznesowych dla przewoźników.

Kierowca ciężarówki

Był zainteresowany ubezpieczeniami ciężarówek, przyczep a także OC przewoźnika. Od paru lat spotykamy się w rocznicę pierwszego spotkania i ustalamy cały zakres oczekiwanego ubezpieczenia na kolejny rok. W zeszłym roku urodziła mu się kolejna córeczka. Piękna blondyneczka o kręconych włoskach.

Klient zainteresowany ubezpieczeniem na życie dla kierowcy zawodowego

   – Dzień dobry, Panie Marcinie chciałbym aby przygotował mi Pan ofertę na ubezpieczenie na życie. Wie Pan czym się zajmuję jednak ze względu na pandemię straciłem paru pracowników i niestety często jeżdżę jako kierowca tir`a.

Ubezpieczenie na życie dla kierowcy zawodowego

                  – Dzień dobry, Panie Marcinie chciałbym aby przygotował mi Pan ofertę na ubezpieczenie na życie. Wie Pan czym się zajmuję jednak ze względu na pandemię straciłem paru pracowników i niestety często jeżdżę jako kierowca tir`a.

                  – Dzień dobry, Panie Piotrze oczywiście jednak wolałbym abyśmy doprecyzowali wszelkie Pana oczekiwania osobiście.

Odpowiedziałem mając na uwadze fakt, iż telefonicznie bardzo trudno jest ustalić jakie oczekiwania tak naprawdę ma klient a co mogę zaoferować w ramach takiej polisy.

                  -Panie Marcinie, ja jestem do dyspozycji nawet w dniu dzisiejszym jeśli tylko ma Pan ochotę zapraszam do nas na grilla a przy okazji będziemy mogli omówić polisę

Zgodziłem się, ponieważ aura sprzyjała jeszcze spotkaniom na świeżym powietrzu a dodatkowo spotkanie z Piotrem zawsze wymagało wcześniejszego ustalenia terminu z naprawdę dużym wyprzedzeniem. Piotr wyjeżdżając w trasę nie rzadko wracał po paru tygodniach.

Minęła 18:00 gdy podjechałem pod dom Piotra. Piękny jasny dom w stylu skandynawskim, otoczony parkanem z drzew iglastych i wspaniale zadbanym ogrodem był oczkiem w głowie żony. Chwilę później zasiedliśmy na zadaszonym tarasie w otoczeniu zieleni i pięknych kwiatów.

                  – Marcin, proponuję abyśmy mogli przejść na Ty, ponieważ znamy się już parę lat i myślę że tak będzie nam obojgu dużo łatwiej. – zaproponował Piotr na co przystałem, gdyż faktycznie po paru latach współpracy stało się jasne, że mamy bardzo podobne zapatrywania na życie.

Polisa na życie

                  -Oczekuję, abyś przygotował mi ofertę która skupi się wyłącznie na jednym a mianowicie na mojej śmierci i wypłacie odszkodowania na wysoką kwotę w razie gdybym odszedł z tego świata. Mam firmę w której jestem wspólnikiem i obawiam się, że w przypadku mojej śmierci nie tylko moja żona będzie mogła mieć problemy finansowe ale obawiam się również że będzie konieczność spłaty wspólnika aby móc nadal prowadzić firmę. To się nawet jakoś nazywa….

Sukcesja

                  -Sukcesja – podpowiedziałem automatycznie. Tak, masz rację, w przypadku śmierci jednego ze wspólników powstaje zarząd sukcesyjny na stosunkowo krótki okres czasu który może jedynie zarządzać firmą do czasu kiedy nastąpi jej likwidacja.

To dość specyficzna sytuacja w przypadku spółki cywilnej,  w przypadku śmierci jednego z jej wspólników. Bardzo się cieszę , że myślisz o losie rodziny również przez pryzmat środków niezbędnych do spłaty wspólnika.

                  – Słuchaj ale ja wiem , że taka polisa jakiej ja oczekuję niestety może kosztować majątek.

Powiedział z wypiekami na twarzy Piotr.

– Chciałbym abyśmy wspólnie ustalili czy moje wyliczenia są dobre i czy ja dobrze myślę.

Piotr przyniósł arkusz papieru z flipcharta z odręcznie wykonanymi notatkami.

– zapoznałem się z kosztami utrzymania domu takimi jak prąd, gaz, przeglądy czy drobne naprawy, dodatkowo policzyłem koszty utrzymania rodziny począwszy od wyżywienia, opieki nad dziećmi a nawet edukacją dziewczynek…

-Piotr, nie zapominaj również o kosztach związanych z bieżącym finansami związanymi z godnym życiem. Mam na myśli ubrania, szkoła, zainteresowania dziewczynek – przypomniałem. Pamiętaj jednak, że są również środki, które wpływają na Wasze konto z tytułu 500+. Mam nadziejże, że uwzględniłeś to wszystko w swoich wyliczeniach? – spytałem.

– Tak, to ująłem w dziale życie i co więcej dodałem do tego 50% na wszelki wypadek gdybym zapomniał o jakimś składniku. Wiesz , tak naprawdę te koszty wziąłem z ostatnich wydatków z konta bankowego i uśredniłem je w skali ostatnich 3 lat. Swoją drogą w ten sposób zwróciłem uwagę, że koszty życia w tej chwili dla naszej rodziny są dużo wyższe jednak niż w poprzednich latach. W osobnym dziale ująłem koszty związane z bieżącym finansowaniem firmy począwszy od podatków, ZUS`ów czy wynagrodzeń a skończywszy na ubezpieczeniach.

                  – No to widzę, że potraktowałeś sprawę wyjątkowo poważnie – powiedziałem

                  – Tak, boję się jednak, że taka polisa może się okazać naprawdę sporym obciążeniem dla naszego budżetu domowego. Powiedziałem jednak wspólnikowi, że wprawdzie mamy zaplecze w postaci wsparcia radcy prawnego w firmie ale wiem również, że nawet najlepsza porada prawna nie pomoże w spłacie zobowiązań. Dlatego też zdecydowałem się na to ubezpieczenie.

Żona wprawdzie nie chce słyszeć o tym, ponieważ uważa że nie mogę myśleć w ten sposób. Ona chciałaby abym żył długo i szczęśliwie ale ja jestem jednak realistą. Wiesz jak to jest w tym zawodzie. Nie pozwolę sobie na pozostawienie ich bez środków do życia tym bardziej , że Magda nie pracuje zawodowo a jedynie pomaga mi przy prowadzeniu tej całej papierologii której ja osobiście nienawidzę.

                  – Marcin ja oczekuję kwoty …

                  – Poczekaj, Piotr te wydatki o których pisałeś są wydatkami w skali roku a dodatkowo doliczyłeś kwotę spłaty wspólnika. Uważam, że powinieneś wziąć pod uwagę nie tylko roczne koszty utrzymania rodziny a 3 lub nawet 6 letnie koszty. To wprawdzie znacząco podwyższa sumę ubezpieczenia, jednak pamiętaj , że w razie zdarzenia rodzina nie otrząśnie się w tak krótkim czasie.

Wypłata odszkodowania bez oczekiwania na spadek

                  -Masz rację, faktycznie zmieńmy tą sumę ale wtedy pojawia się kwota 1 500 000 zł. Pamiętaj również, żeby Magdę wpisać jako beneficjenta głównego bo to dla mnie ważne aby bez oczekiwania na sprawy spadkowe w sądzie ona już mogła zarządzać finansami.

Beneficjent główny

                  -Piotrek ale ja uważam, że dodatkowo powinniśmy wpisać na wszelki wypadek również beneficjenta dodatkowego. Beneficjent dodatkowy to osoba która otrzyma świadczenie w przypadku gdyby nie było już na świecie Magdy. Pamiętaj jednak, że w przypadku gdybyś chciał aby dzieci były beneficjentami dodatkowymi świadczenie otrzyma osoba będąca opiekunem prawnym i będzie mogła rozporządzać tą kwotą do ukończenia przez nie pełnoletności.

Beneficjent dodatkowy

                  – Dobrze w takim razie wpiszmy dane moich rodziców – powiedział Piotr,  bo w razie gdyby się coś wydarzyło to prawdopodobnie to oni zostaną ich opiekunami prawnymi.

W trakcie gdy Piotr przygotowywał porcję karczku, wcześniej skrzętnie zamarynowanego przez Magdę, otworzyłem laptopa żeby rzucić okiem na ofertę.

Stała suma ubezpieczenia

Przygotowałem ofertę na okres 20 lat ze stałą sumą ubezpieczenia. Pozwoli to na utrzymanie sumy przez cały okres ochrony a 20 letni termin jest stosunkowo długim czasem dzięki czemu udało się osiągnąć optymalną składkę. Polisy na krótszy okres czasu wprawdzie są odrobinę tańsze, jednak po ich zakończeniu ze względu na stan zdrowia oraz wiek klienta może się okazać że miesięczna składka znacząco wzrośnie. Piotr zaproponował sumę 1 500 000 zł.

Ile kosztuje ubezpieczenie na życie dla kierowcy zawodowego

To stosunkowo wysoka kwota która wymagała akceptacji centrali, dlatego też powiedziałem że w przypadku wykonywanego zawodu – zawodowego kierowcy a także w związku z wysoką sumą ubezpieczenia na chwilę obecną składka może wynosić ok 330 zł miesięcznie ale wymaga akceptacji centrali.

Wysokość składki miesięcznej dla kierowcy zawodowego

Piotr zaakceptował wstępne warunki i dalsza rozmowa potoczyła się już w miłej atmosferze jesiennego grillowania.

Parę dni później wprawdzie Piotr był już na wyjeździe ale umówiliśmy się że prześlę mu ofertę drogą mailową. Otrzymałem akceptację centrali więc pozostało tylko zdalnie zaakceptować ofertę przez Piotra . Napisałem do Piotra:

                  „ Cześć, nawiązując do naszej rozmowy przy grillu, przesyłam CI link do zdalnej akceptacji po wcześniejszym wypisaniu ankiety medycznej. Wiem, że nie trapiła Cię żadna choroba więc myślę że to tylko formalność. Ubezpieczenie obejmuje zgodnie z Twoimi oczekiwaniami ochronę na wypadek śmierci w wyniku śmierci naturalnej, śmierci w wyniku wypadku a także w wyniku chorób. Ogólne warunki które wprawdzie zostawiłem Ci już wcześniej w wersji papierowej przesyłam dodatkowo dla przypomnienia. Proszę Cię o zalogowanie się do systemu i akceptację oferty, po której będziesz mógł dokonać również opłaty składki online”

Ku mojemu zdziwieniu, Piotr zaakceptował polisę niemalże natychmiast. Okres ochrony rozpoczął się już dnia następnego ale Piotr zapytał również czy w polisie są jakieś okresy kiedy polisa go nie chroni. W polisie jest zapis o okresie karencji w przypadku śmierci w wyniku zachorowania trzymiesięcznym ale w przypadku nieszczęśliwego wypadku takiego zapisu nie ma.

Po roku, kiedy to regularnie spływały składki, nagle w tym roku nie wpłynęła na konto polisy sierpniowa  wpłata. W związku z faktem, że kończyła się również rocznica ubezpieczenia floty pojazdów, postanowiłem zadzwonić do Piotra i umówić się z nim na spotkanie.

Zadzwoniłem ….

Odebrała Magda, powiedziała że, wprawdzie Piotra nie ma ale możemy się umówić już na jutro o 17:00. Umówiliśmy się w firmie Piotra. Byłem bardzo zaskoczony, ponieważ Piotr zawsze wolał spotkać się w domu w spokoju, aby móc skupić się na rozmowie. Drzwi do jego pokoju otworzyła Magda i zaprosiła mnie do środka. Miałem wrażenie że Piotr zaraz przyjdzie. Magda zasiadła w wygodnym fotelu z pełnym makijażu jakiego nigdy wcześniej nie widziałem aby nosiła. Była rzeczowa i konkretna ale jednocześnie hardo poinformowała mnie że przede mną leży dokument z którego wynika że jest jedynym właścicielem firmy i wszelkie decyzje leżą w jej wyłącznej gestii. Zamarłem.

Magda wyjaśniła, że w związku z nieobecnością Piotra przejęła pełną decyzyjność w firmie.

                  – Marcin, chciałam CI podziękować za Twoje zainteresowani, wsparcie i dzielenie się wiedzą. Dzięki Tobie i Twojemu doświadczeniu udało mi się wyjść obronną ręką z tego co się wydarzyło. Straciłam Piotra. Zamilkła. Cisza była nie do zniesienia i nie śmiałem jej przerwać.

                  – W lipcu Piotr wyjechał w zastępstwie kierowcy, który poszedł na urlop, do Włoch. Pod Mediolanem złapał gumę, no wiesz uszkodzeniu uległa jedna z opon w naczepie. Piotr zadzwonił do mnie, że niestety ale musi dokonać naprawy na autostradzie. To była nasza ostatnia rozmowa. Zadzwonili do mnie parę godzin później z konsulatu z informacją, że Piotr miał wypadek.

Myślałam, że coś się stało i zaczęłam dopytywać w jakim jest szpitalu. Chciałam natychmiast odwieźć dziewczynki do teściów i pojechać do niego. Okazało się jednak, że podczas zmiany koła, rozerwało oponę i odrzuciło Piotra wprost pod nadjeżdżającą ciężarówkę. Piotr zginął pod kołami Białoruskiego Tira. Pojechałam pozałatwiać wszystkie formalności. Wypłaciłam z konta wszystko co tylko miałam.

To był bardzo trudny dla mnie czas, nie miałam żadnego wsparcia a okazało się, że środki jakimi dysponowałam nie wystarczyły na transport do polski. Na szczęście teściowie pomogli finansowo. Po powrocie postanowiłam dać sobie parę dni na wytchnienie i wtedy przypomniała mi się ta polisa jaką zawieraliśmy w zeszłym roku.


Zobacz też: ubezpieczenie na życie tabela wypłat


Zgłosiłam do ubezpieczalni całe zdarzenie, wysłałam im akt zgonu, kopię swojego dowodu osobistego oraz dyspozycję wypłaty. Po ok dwóch tygodniach wpłynęły pieniądze i postanowiłam nie rozczulać się nad sobą. Myślę że Piotr bardzo by chciał żebym była twarda dlatego natychmiast przy pomocy radcy prawnego przygotowałam komplet dokumentów i spłaciłam wspólnika.

Wprawdzie kosztowało mnie to mnóstwo nerwów ale chciałam aby ta firma była na przyszłość dla dziewczynek. Nie chciałam już spółki i nie chciałam zaczynać od początku. Prawie milion złotych kosztowała mnie operacja przejęcia firmy ale teraz wiem, że Piotr myślał o nas przyszłościowo.

                  Milczałem, słuchając każdego jednego oschle wypowiedzianego słowa. Nie potrafiła do mnie dotrzeć informacja że Piotra już nie ma. Przelatywały mi przez głowę te chwile kiedy to podczas rozmowy o polisach jednocześnie poświęcał każdą najdrobniejszą chwilę dzieciom.

                  – Powoli dochodzę do siebie, zbierając to nowe doświadczenia ale również i nowe zlecenia. Piotr miał dobrą renomę i wielu współpracowników. Dzięki temu, każde spotkanie jest dla mnie mniej bolesne. Nie miałam problemów również z rozliczeniami z fiskusem.

Dzięki tej wypłacie która nie wchodziła do masy spadkowej, byłam zwolniona z opłaty podatku a to przy tak dużej kwocie nie było bez znaczenia. Sprawa w sądzie z tytułu spadku pewnie jeszcze potrwa parę miesięcy ale to że już otrzymałam odszkodowanie jest dla mnie bardzo ważne bo dzięki temu mogę na bieżąco działać w firmie i w ten sposób zarabiać na naszą mniejszą rodzinę.

Wypłata świadczeń z ubezpieczenia na życie

Magda staje powoli na nogi przynajmniej w kwestii finansów. Wypłacone świadczenie pozwoliło jej odzyskać panowanie nad dochodową firmą, bieżące finansowanie wydatków domowych i firmowych oraz zwrot pożyczonej kwoty od teściów. Postanowiła nie ruszać środków jakie pozostały na jej koncie. Chce być samodzielna i walczyć o lepsze jutro dla dziewczynek.

Podczas naszego spotkania Magda zdecydowała się na identyczną polisę jaką miał Piotr. Jednocześnie zawarła wszystkie ubezpieczenia flotowe i OC przewoźnika i zatrudniła dodatkowych kierowców. Sama nie posiada prawa jazdy na samochody ciężarowe i nie ma żadnego doświadczenia w branży transportowej jednak z pomocą przyszedł jej wspólnik.

Postanowiła go zatrudnić jako doradcę dopóki sama nie nauczy się wszelkich kwestii związanych z prowadzeniem tego biznesu.

Śmierć Piotra, pokazała jak bardzo ważne jest zabezpieczenie finansowe w przypadku kiedy to jedyny żywiciel rodziny odchodzi. Gdyby nie decyzja o zawarciu ubezpieczenia Magda, prawdopodobnie musiałaby czekać na decyzję sądu w sprawie spadku jeszcze wiele miesięcy.

W tym czasie zarząd sukcesyjny nie mógłby podjąć żadnej decyzji chociażby o sprzedaży części majątku firmy aby móc się nadal utrzymać na rynku. Spowodowałoby to prawdopodobnie upadek firmy co z kolei mogło by uszczuplić budżet domowy. Wprawdzie Magda nadal musi zmierzyć się z utratą męża i tego nie powetuje żadne odszkodowanie , jednak tak przyziemne sprawy jak pieniądze nie spowodują pogłębienia się problemów.

                  – Marcin, dzięki temu, że posiadaliśmy taką polisę i mogę teraz normalnie funkcjonować a dziewczynkom niczego nie zabraknie, chciała bym abyś przygotował dla mnie identyczną polisę, natomiast dla dziewczynek polisę z tytułu nieszczęśliwych wypadków na 500 000 zł dla każdej. Chciałabym aby każda z nich miała zaplecze finansowe na przyszłość w razie jakiegoś zdarzenia.

Wiem, ze to nie to samo co ubezpieczenie na wypadek śmierci ale dziewczyny są pod moją opieką i myślę, że gdy dorosną będę chciała dla nich również takiego ubezpieczenia. Spokój ze względów finansowych jest dla mnie bardzo ważny i teraz to wiem doskonale.

Magda postanowiła zrobić coś jeszcze niezwykle istotnego. Mając na uwadze wiek dziewczynek a także fakt, że teściowie należą już do osób w bardzo podeszłym wieku, zdeponowała w bankowej skrytce kopie wszystkich polis a u notariusza zrobiła testament.

Testament w przypadku spraw spadkowych, bardzo upraszcza i przyśpiesza całą procedurę spadkową, natomiast polisy zdeponowane w bankowej skrytce mają zabezpieczyć jeszcze małoletnie dzieci przed niewiedzą gdzie rodzic posiadał ubezpieczenie na życie.

Często zdarza się że po śmierci kogoś bliskiego rodzina nie wie czy posiadał i gdzie ubezpieczenie na życie. Aktualnie zgodnie z polskimi przepisami brak wiedzy o ubezpieczeniu zmarłego powoduje nie lada problem, ponieważ nie ma żadnego systemu do weryfikacji gdzie było zawarte ubezpieczenie a ze względu na RODO nie można również powziąć informacji kto był wskazany jako beneficjent świadczenia z tytułu śmierci. Pozostawienie takiej informacji u notariusza przy okazji wykonywania testamentu upraszcza całą procedurę i pozwala na świadome rozporządzanie majątkiem przez spadkobierców.

W przypadku śmierci rodzica, podczas odczytywania testamentu pojawia się wtedy informacja o posiadanych ubezpieczeniach na życie rodzica. Brak takiej informacji powoduje bardzo często, że ubezpieczyciel nie mając obowiązku poszukiwania beneficjentów nie wypłaci świadczenia dopóki nie zgłosi się do niego osoba uposażona, która została wskazana w polisie przez zmarłego lub w przypadku braku wpisania uposażonego ubezpieczyciel nie będzie zobowiązany do poszukiwania spadkobierców.

Ta sytuacja prawna ma się niebawem zmienić w polskich przepisach ubezpieczeniowych, jednak na dzień dzisiejszy najczęściej niewiedza uposażonego powoduje że polisa staje się polisą utajoną.

Każdego roku wiele osób traci życie podczas wykonywania swojej pracy zawodowej. Zdarza się to częściej podczas wykonywania prac niebezpiecznych z pozoru błahych, gdzie ryzyko jest ogromne. Często nieświadomie wykonujemy swoje obowiązki zawodowe nie zwracając na to uwagi co by się stało z naszymi bliskim gdyby nas zabrakło. Zastanów się czy Twoja rodzina jest zabezpieczona przed konsekwencjami finansowymi straty najbliższych…


Posłuchaj tego odcinka podcastu tutaj.


Review Ubezpieczenie na życie dla kierowcy zawodowego. Poznaj historię klienta.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Marcin Kowalik

Moją misją jest przybliżenie złożonych często produktów ubezpieczeniowych każdemu z nas. Bardzo zależy mi na tym, aby o ubezpieczeniach mówić w prosty i zrozumiały sposób. Od ponad 10 lat łączę branżę ubezpieczeniową z klientami, a klientów, z doświadczonymi ekspertami ubezpieczeniowymi. Jestem organizatorem konferencji Szczyt Ubezpieczeniowy. W przeszłości wykładałem na uczelniach wyższych. Moje felietony możesz znaleźć na przykład w Gazecie Ubezpieczeniowej. Ten serwis internetowy współtworzę wraz z doświadczonymi agentami ubezpieczeniowymi.