Ubezpieczenia » blog » Ubezpieczenie na życie dla przedsiębiorcy

Marcin Kowalik

Masz pytanie o ubezpieczenia? Zapytaj eksperta. Lub nagraj swoje pytanie na skrzynkę. Telefon: 221010425. Nagraj od razu po sygnale. Oddzwonimy.

Ubezpieczenie na życie dla przedsiębiorcy

Poznaj historię o ubezpieczeniu na życie dla przedsiębiorcy. Zobacz jak właściciel firmy, przedsiębiorca podejmował decyzję o wykupieniu ubezpieczenia na życie i jakie to miało konsekwencje dla jego bliskich.

Jesteś przedsiębiorcą? Tym bardziej powinieneś zadbać o przyszłość finansową swojej rodziny decydując się na ubezpieczenie na życie dla przedsiębiorcy. W tym tekście poznasz historię właściciela firmy, który wybrał ubezpieczenie na życie.

Jesteś przedsiębiorcą? Dbaj o siebie i swoje zabezpieczenie ubezpieczając swoje życie.

Ubezpieczenie na życie dla przedsiębiorcy

Historia: przedsiębiorca i ubezpieczenie na życie

Pan Marek wiele lat temu, będąc jeszcze singlem i studiując na kierunku logistyka i inżynieria transportu, nie myślał jeszcze o przyszłości a już tym bardziej o jej zabezpieczeniu. Wiódł spokojne życie studenta, podróżował i starał się cieszyć życiem.

To oczywiste, że mając 21 lat większość ludzi nie myśli o planowaniu swojej przyszłości. Wsparcie finansowe rodziców, pozwalało mu na wygodne życie, pełne przyjemności i zdobywania nowych umiejętności i doświadczeń.


Poznaj: ranking ubezpieczeń na życie


Niestety szybciej niż mógłby to przewidzieć stał się sam sobie sterem, żaglem i okrętem, kiedy to okazało się że rodzice odeszli z tego świata.

Pan Marek był ich trzecim i najmłodszym dzieckiem. Któregoś dnia gdy okazało się że został bez wsparcia finansowego, musiał zweryfikować swoje nawyki i przyzwyczajenia i stać się samodzielnym.

Na swoje szczęście rodzice nauczyli go samodzielności i dbałości o siebie dzięki czemu bardzo szybko stanął na nogi samodzielnie.

Wprawdzie na początku planował urlop dziekański albo wręcz nawet porzucenie studiów i rozpoczęcie pracy zawodowej, jednak ostatecznie zdecydował, że pozostanie na studiach i je skończy jednocześnie pracując.

Jedyna praca jaka mu przyszła do głowy, którą mógłby wykonywać jednocześnie studiując, była praca przedstawiciela i zarazem wdrożeniowca jednego z wiodących producentów oprogramowania.

Nigdy nie miał żadnych najmniejszych problemów dotyczących informatyki i po oprogramowaniu poruszał się zupełnie swobodnie. Dzięki pracy w nieregulowanym czasie, mógł nie tylko studiować ale jednocześnie mógł również brać wszystkie zlecenia na wyjazdy służbowe po godzinach a także w weekendy.

Większość jego kolegów po całym tygodniu pracy, woleli spędzać czas z rodziną niż weekendowo przemieszczać się po kraju. Panu Markowi sprawiało to wręcz przyjemność. Mógł nie tylko studiować i jednocześnie zarabiać ale również podróżować poznawać nowych ludzi i spędzać czas tak jak tylko miał ochotę.

Ubezpieczenie na życie a samozatrudnienie

Jedynym elementem wśród tych plusów tej pracy jaki go niepokoił to samozatrudnienie. Umowa o pracę nie wchodziła w grę ponieważ firma nie miała wolnego wakatu a jedyne rozwiązanie jakie mogło wchodzić w grę to prowadzenie własnej działalności gospodarczej.

Własne zarobki ale co za tym idzie podatki, księgowość, ZUS`y, stały się jednak dla niego bardzo szybko codziennością. W ramach rekompensaty i niedogodności związanych z własną  jego pracy firma zaproponowała w pewnym momencie służbową Fabię, którą mógł się poruszać podczas dojazdów do pracy.

Z biegiem czasu już w trakcie obrony pracy magisterskiej stał się bardzo wziętym pracownikiem firmy, do tego stopnia, że klienci zaczęli stawiać warunki, że zakupią pakiet oprogramowania jeśli wdrożenie będzie prowadził Pan Marek.

W dowód uznania firma postanowiła kolejny raz go uhonorować, oddając mu do użytku najnowszą Oktawię w wersji 4×4. To był szczyt marzeń młodego człowieka. Pełna samodzielność, zakończone studia, pełne ręce roboty i nieograniczony niczym czas pracy.

Pracował w dzień i w nocy, żadne weekendy nie były dla niego ograniczeniem. Mimo wszystko żył oszczędnie i rozsądnie wydawał pieniądze.

To właśnie wtedy podjął decyzję, że życie jest tylko jedno i czas najwyższy zabezpieczyć się przed ewentualnymi konsekwencjami nieprzewidzianych zdarzeń związanych z pracą. Pan Marek był świadomy ryzyka jakie niesie za sobą codzienna jazda samochodem i pokonywanie tysięcy kilometrów w różnych warunkach drogowych.

Czas na ubezpieczenie na życie dla przedsiębiorcy

Wtedy Pan Marek postanowił, że czas najwyższy zrobić sobie ubezpieczenie na życie. Postanowił wszystko przeanalizować dokładnie i po dłuższej rozmowie, udało nam się znaleźć oczekiwany przez niego zakres ubezpieczenia. 

Był jednym z tych klientów, którzy nie tylko chcieli słuchać ale i również potrafił wygospodarować czas na spotkanie w które bardzo się angażował. To dzięki takiemu podejściu można dopasować zakres ubezpieczenia, który spełnia indywidualne oczekiwania klienta w danym momencie. 

Ubezpieczenie na wypadek śmierci

Było to jego pierwsze ubezpieczenie na wypadek śmierci niezależnie od jej przyczyny z rozszerzeniem o poważne zachorowania. Ocena ryzyka i analiza potrzeb finansowych wykazała, że … Pan Marek nie tylko potrzebuje zabezpieczenia dla siebie ale również a może przede wszystkim dla swojej świeżo poślubionej małżonki. To właśnie małżonka zaproponowała aby wykupił taką polisę.

Ubezpieczenie na życie dla żony

Ubezpieczenie na życie dla przedsiębiorcy to absolutna podstawa. Zgodziłem się z tym stwierdzeniem. To bardzo często spotykana sytuacja gdy to klient po zawarciu związku małżeńskiego i rozpoczęciu budowania rodziny zaczyna się zastanawiać nad zabezpieczeniem domowników nieraz przed utratą jedynego żywiciela rodziny.

Pan Marek zarabiał stanowczo powyżej średniej krajowej i nie stanowiło dla niego problemu aby uwzględnić w swoim budżecie składkę na poziomie 300 zł miesięcznie.  

– Jestem dumny z mojej żony, to właśnie dzięki niej uzupełniam tak ważne elementy  życia codziennego jak właśnie ubezpieczenie na życie dla mnie jako przedsiębiorcy.

To zdanie Pana Marka na długo zapadło i w pamięci. Indywidualna działalność gospodarcza to najczęściej praca na wielu etatach jednocześnie. Pracownik, kierownik, kierowca, informatyk, marketingowiec i wiele innych czynności często doprowadza do wypalenia zawodowego i zmęczenia.

To właśnie wtedy popadamy w rutynę, przestajemy zwracać uwagę na niektóre szczegóły dnia codziennego i poddajemy się pogoni za coraz szybszym trybem życia nie zwracając uwagi na swoje życie i zdrowie. Tak tez niestety było również z Panem Markiem.

Ta historia miała miejsce ok 15 lat temu. Przez wiele lat starał się prowadzić pewnego rodzaju zasady w połączeniu życia prywatnego i zawodowego jednak urodzenie się córeczki, która była wcześniakiem i bardzo szybko okazało się że jest dzieckiem niepełnosprawnym spowodowało że żona musiała zaprzestać pracy zawodowej a Pan Marek musiał znowu podkręcić prędkość swojego życia.

Wróciły wyjazdy do późna, weekendy, coraz więcej wdrożeń coraz więcej spędzonego czasu poza domem a do tego tęsknota i obawy przed postępującymi schorzeniami córki powodowały coraz większe roztargnienie w pracy. 

Przy kolejnym spotkaniu podczas rocznicy polisy i podpisaniu zgody na indeksację składki Pan Marek opisał mi swój tydzień pracy. Najczęściej rano zajmował się córką do godziny 9 a potem to już tylko w drogę.

Rozmowy podczas jazdy z kontrahentami stały się codziennością, do tego doszły wideokonferencje co oczywiste podczas postoju jak podkreślał, nie jestem wariatem aby skupiać się na rozmowie na wideo podczas jazdy po centrach miast. Wdrożenia w coraz większych firmach, prowadzenie szkoleń.

Indywidualne konsultacje z managerami różnego stopnia. Jednym słowem to już nie była praca na niskich obrotach. Indywidualne podejście do każdego klienta oraz terminowość to stały się cechą charakterystyczną jego pracy. Podobnie jak rzetelność w realizowaniu swojego planu działania w życiu codziennym. 

Zwiększenie sumy ubezpieczenia na życie

Po wielu latach postanowił zweryfikować swoją polisę i umówiliśmy się na spotkanie. Okazało się bowiem, że posiadana polisa sprzed wielu lat zdążyła się zdewaluować i należało po pierwsze zmienić jej zakres ochrony o zdrowie dla żony i nieszczęśliwe wypadki dla córki to dodatkowo bardzo ważne było aby zwiększyć sumę ubezpieczenia na życie.

– zawarta polisa na wtedy dość wygórowaną sumę ubezpieczenia po latach okazuje się jednak nie wystarczająca, powiedział. Chciałbym aby została urealniona ale wolałbym aby wynikało to z szczegółowej analizy oceny finansów. No wie Pan, ubezpieczenie na życie dla przedsiębiorcy, nawet jeśli jest tylko mikro przedsiębiorcą,

Oczywiście przeprowadziliśmy analizę i okazało się, że potrzeby rodziny uległy znacznemu podwyższeniu. Rehabilitacja i leki to jedno ale koszty życia chociażby w związku z postępującą inflacją stale wzrastają i każdy kto posiada polisę na życie powinien uważam, przynajmniej raz na 2 lata zweryfikować jej zakres i wartości.

Dotychczasowa suma ubezpieczenia 200 000 zł na jaką niezdecydowań stała się niewystarczająca tym bardziej że zmienił się stan osobowy jego rodziny. 

– zgodnie z tymi wyliczeniami powinniśmy podwyższyć sumę o 400 000 zł. Wie Pan, wysokość składki prawdopodobnie się zmieni nie tylko ze względu na wysokość sumy co zrozumiałe, ale również ze względu na mój wiek.

Podejrzewam, starszy klient w ubezpieczeniach na życie prowadzący działalność gospodarczą jest dla ubezpieczyciela większym ryzykiem jednak uzgodniłem  z żoną, że możemy sobie na to pozwolić a jednocześnie to jedyne zabezpieczenie mojej rodziny. Pracując jako przedsiębiorca ponoszę duże ryzyko.

Zgodnie z jego decyzją wprowadziliśmy zmiany w istniejącej polisie i jak zwykle podczas podpisywania dokumentów Pan Marek spuentował to dosadnie a jakże miło:

– Dzisiaj jestem dumny, że mam od wielu lat agenta, który nie tylko ma podobny tok myślenia jak mój, ale również mam wsparcie przy rozdąsanym podejmowaniu decyzji dotyczących analizy ryzyka jakie niesie ze sobą codzienne życie.

To nie tylko miła pochwała mojej pracy, ale przede wszystkim wspaniałe doświadczenie, gdzie rzetelna edukacja od wczesnych lat może sprawić, że klient potrafi dostrzec w agencie ubezpieczeń na życie, również prowadzącego własną działalność gospodarczą człowieka, który ma podobne doświadczenia.

Praca w ubezpieczenia na życie od ponad 25 lat stała się dla mnie nie tylko pracą zarobkową ale również edukacyjną. Praca z analizą finansów , budżetem i indywidualnym podejściem klientów do finansów sprawia, że z każdym rokiem stajemy się doskonalsi w ocenie ryzyka.

Coraz częściej mam okazje doświadczać decyzji, coraz bardziej wyedukowanych klientów, którzy już nie tylko wiedzą jak bardzo potrzebne jest ubezpieczenie na życie ale również decydują się na drugą i kolejną polisę aby tylko zdywersyfikować ryzyko ewentualnych braków w warunkach ubezpieczeniowych.

Najczęściej oznacza to, że jedna polisa ma w ogólnych warunkach ubezpieczeń zaszyte coś co dla klienta jest bardzo ważne w danym okresie czasu jednak po latach okazuje się, że pojawiając się kolejne potrzeby i oczekiwania, których ta polisa nie spełnia i wtedy decydują się ją zostawić i zawrzeć kolejne ubezpieczenie.

To wszystko wynika z coraz większej edukacji wśród klientów jeśli chodzi o ubezpieczenia życiowe. To wspaniałe doświadczenie spotykać klientów, którzy nie tylko są świadomi swoich potrzeb ale również wiedzą, że mogą i wręcz powinni analizować ryzyko i zabezpieczać się na wiele sposobów.

Każdy z nas jest inny, każdy z nas ma inne potrzeby dlatego też moim zdaniem, kluczowym sposobem jest analiza potrzeb.

To właśnie dzięki takiej analizie, klientowi łatwiej jest w sposób zrozumiały odnaleźć i zrozumieć swoje potrzeby ubezpieczeniowe.

Pierwszym krokiem, jaki zawsze proponuję klientom, to jest zawarcie podstawowego ubezpieczenia na życie, nawet na niską sumę ubezpieczenia, a z biegiem czasu i z biegiem lat, zmiany w życiu determinują również i zmiany w ubezpieczeniu na życie.

Dla jednych takim determinantem jest zmiana stanu cywilnego, dla innych otwarcie działalności gospodarczej a jeszcze dla innych wzięcie kredytu.

Dopiero kolejnym krokiem jest analiza finansowa która wskaże jak wielkie są to potrzeby i jakie mamy również możliwości finansowe aby zdecydować się na polisę, która spełnia nasze oczekiwania.

To właśnie przedsiębiorcy decydując się na ubezpieczenie na życie, są nie tylko coraz bardziej świadomi swoich potrzeb ale również i możliwości jakie dają aktualnie ubezpieczenia na życie.

Do ubezpieczeń na życie trzeba dorosnąć w odpowiednim otoczeniu, a jednym z elementów tego otoczenia jest właściwe zrozumienie ryzyka jakie codziennie podejmujemy.

Po wielu latach pracy w tej branży wiem doskonale, że nawet po pierwszej rozmowie, jestem w stanie określić, czy rozmawiam z młodym klientem, który po raz pierwszy spotyka się z ubezpieczeniami na życie, który zwraca uwagę od początku wyłącznie na cenę ubezpieczenia i to ona jest głównym wyznacznikiem.

Niestety w chwili gdy jedynym wyznacznikiem jest cena, bardzo często dochodzi do sytuacji w których klient nie jest świadomy tego co posiada lub co gorsza, klienci po krótkim czasie rezygnują z takiej polisy, ponieważ nagle okazuje się, że decyzja była nie do końca przemyślana a budżet na taki wydatek nie pozwala.

Na szczęście w przypadku Pana Marka tak się nie stało. Rzeczywista ocena ryzyka, finansów oraz własnych potrzeb spowodowała zawarcie ubezpieczenia bardzo realnego i spełniającego jego oczekiwania.

Na szczęście, również dla jego rodziny. 

W grudniu ubiegłego roku, Pan Marek wyjechał na wdrożenie w późnych godzinach wieczornych. Złe warunki atmosferyczne, zmęczenie i ciągłe zaangażowanie w sprawy związane z wychowaniem i zdrowiem dziecka spowodowały, że myślami był jeszcze przy rodzinie.

Pan Marek niestety zginął w wypadku samochodowym. W czołowym zderzeniu do jakiego doszło w miejscowości do której dojeżdżał na wdrożenie do nowego klienta, zginął na miejscu a druga osoba kierująca samochodem z naprzeciwka została poważnie ranna.

Jak się później okazało na podstawie opinii biegłego do spraw wypadków komunikacyjnych, jaki został wezwany na miejsce zdarzenia przez prokuraturę, prawdopodobną przyczyną wypadku było zaśnięcie za kierownicą kobiety kierującej drugim samochodem.

Zgodnie z wyjaśnieniami policji, Pan Marek miał jednak szansę na ratowanie się ucieczką do rowu widząc samochód z naprzeciwka zmieniający niespodziewanie pas ruchu.

Niestety prawdopodobnie był on na tyle zmęczony podróżą, nie próbował uciekać i doszło do zderzenia czołowego.

Po zakończeniu ustaleń policji oraz procedury prokuratorskiej sprawa miała swój finał w sądzie, gdzie kobieta, która została wskazana jako sprawca wypadku przyznała, że w chwili zdarzenia musiała zasnąć za kierownicą swojego samochodu w wyniku zmęczenia.

Aktualnie żona i córka Pana Marka pomimo niepowetowanej straty męża i ojca, otrzymała wypłatę świadczenia z tytułu polisy na życie.

Dodatkowo w związku z faktem, że sprawczyni wypadku została wskazana jako winna zdarzenia, żona otrzymała dodatkowe świadczenie z polisy OC sprawcy a także nawiązkę jaką zasądził sąd na jej rzecz.

Łączna kwota świadczeń pomimo, że wydawać by się mogło wyjątkowo duża jak na warunki polskie, nie jest w żaden sposób zadośćuczynić rodzinie straty najbliższej osoby.

Żona Pana Marka nadal korzysta z pomocy psychologa, wsparcie medyczne również jest niezbędne córce gdyż jej stan zdrowia regularnie się pogarsza a utrata ojca tylko przyśpieszyła niektóre procesy.

Dzięki wzrostowi potrzeb, koszty życia znacznie wzrosły co wprawdzie ze względu na urealnienie sumy ubezpieczenia w polisie poprawiło sytuację, jednak zgodnie z weryfikacją żony nie wystarczą na tak długo jakby mogło się wydawać. 

Prowadząc własną działalność gospodarczą ponosimy ogromne ryzyko. Codziennie podejmujemy się zadań które mają na celu podniesienie przychodów, minimalizację kosztów i realizację zamierzonych celów.

Zapominamy jednak bardzo często, że jednym z ważniejszych elementów układanki życia codziennego jest nasze bezpieczeństwo.

Bardzo często słyszę, że klienci pracują po dziesięć, dwanaście a nawet czternaście godzin. Najczęściej podyktowane jest to kwestiami finansowymi, gdyż pracy jest stanowczo więcej niż można by było wymagać od jednej osoby, jednak pieniądze z tej pracy nie są wystarczające aby zatrudnić nowego pracownika.

Przedsiębiorcy często też się borykają nie tylko z umiejętnością oddelegowania zadań innym pracownikom a bardzo często uważają, że nie ma możliwości zastąpienia ich w konkretnych czynnościach zawodowych.

Zawód niezależnie od tego w jakiej branży pracują, przedsiębiorcy jest pracą tak naprawdę stosunkowo dużego ryzyka, co wynika nie tylko z faktycznie wykonywanej pracy ale również z tego czym jednocześnie się zajmujemy.

Praca na wielu stanowiskach jednocześnie powoduje w przypadku przedsiębiorców ogromne nasilenie emocjonalne różnych czynników.

Przedsiębiorcy z którymi się spotykam najczęściej w czasie spotkania jednocześnie wykonują dwie lub nawet więcej rzeczy na raz. Bardzo często się spotykam z sytuacjami gdzie przedsiębiorca chcąc wykupić ubezpieczenie nażycie umawia się na spotkanie wideo.

W chwili połączenia dowiaduję się, że spotkanie wideo odbywa się podczas podróży służbowej kiedy to prowadzą samochód i teoretycznie mają wolne ręce i mogą prowadzić. Niestety to nie wszystko.

Zdarzają się również sytuacje kiedy to prowadząc samochód i prowadząc wideokonferencję widzę że myślami są zupełnie gdzie indziej. Najczęściej rozmowa jest przerywana przez telefony które są bardzo istotne a nawet korespondencją mailową a o prowadzeniu notatek nie wspomnę.

To nie tylko ogromne ryzyko fizycznie dla mikro przedsiębiorcy ale również i mentalnie. W głowach osób prowadzących taki tryb życia podejmowane są decyzje natychmiastowe i najczęściej masowe nie zawsze słuszne i właściwe.

Jednak praca na własny rachunek bardzo często od nas wymaga skupienia i zaangażowania w wielu kwestiach na raz, dlatego też tak bardzo ważne wykonując pracę jako przedsiębiorca jest posiadanie odpowiedniego zabezpieczenia w postaci ubezpieczenia na życie.

Indywidualna ocena ryzyka jakie jest podejmowane podczas wykonywania pracy to jedno ale należy również wziąć pod  uwagę natłok spraw z jakimi się często borykamy. 

Na szczęście coraz częściej doświadczam takich spotkań jakie miałem przyjemność prowadzić z Panem Markiem.

W spokoju, skupieniu i z pełnym zaangażowaniem bez odbierania telefonów odpisywania na maile czy przyjmowaniu kolejnych kontrahentów.

Moim zdaniem bardzo ważna jest najpierw rozmowa z samym sobą i odpowiedzenie sobie na pytanie czego tak naprawdę oczekuję po polisę na życie jako przedsiębiorca.

Sprawdź też:
Ubezpieczenie na życie dla lekarza
Ubezpieczenie na życie dla kierowcy zawodowego
Porównanie ubezpieczeń na życie

Review Ubezpieczenie na życie dla przedsiębiorcy.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Marcin Kowalik

Moją misją jest przybliżenie złożonych często produktów ubezpieczeniowych każdemu z nas. Bardzo zależy mi na tym, aby o ubezpieczeniach mówić w prosty i zrozumiały sposób. Od ponad 10 lat łączę branżę ubezpieczeniową z klientami, a klientów, z doświadczonymi ekspertami ubezpieczeniowymi. Jestem organizatorem konferencji Szczyt Ubezpieczeniowy. W przeszłości wykładałem na uczelniach wyższych. Moje felietony możesz znaleźć na przykład w Gazecie Ubezpieczeniowej. Ten serwis internetowy współtworzę wraz z doświadczonymi agentami ubezpieczeniowymi.