Ubezpieczenie na życie pod kredyt hipoteczny od banku (Opinie agenta ubezpieczeniowego)

Opinia eksperta o ubezpieczeniach do kredytu sprzedawanych w banku

Ubezpieczenie na życie pod kredyt hipoteczny od banku

I po prostu te umowy ubezpieczenia – nawet dodawane do kredytu hipotecznego – zwykle są po prostu traktowane po macoszemu, bądź też zupełnie pomijane, nie analizowane, nie czytane zupełnie tylko po prostu bezmyślnie niejednokrotnie podpisywane.

MK: No dobra Łukasz, ale to teraz wiesz, ktoś może nam zarzucić (mówię to w dobrej wierze), że trochę teraz tak ugruntowujesz swoją pozycję i potrzebę doradcy ubezpieczeniowego mówiąc coś takiego.

I teraz spróbujmy teraz wyjaśnić tę potrzebę doradcy ubezpieczeniowego, istnienia doradcy ubezpieczeniowego.

Mówiąc trochę o tym, na czym polega ta twoja praca, czyli jak ty jako doradca ubezpieczeniowy możesz pomóc klientowi, który właśnie staje przed zadaniem wybrania ubezpieczenia na życie pod kredyt hipoteczny.

To w takim razie na czym polega ta twoja praca i jak ty to wyzwanie rozładowujesz.

ŁJ: No przede wszystkim, Marcin jak zauważyłeś na samym początku – też jestem obecny w mediach społecznościowych. Moja praca polega faktycznie w zdecydowanej większości na edukacji klienta.

Ja staram się wyedukować tego klienta, żeby on podjął finalnie świadomą decyzję. Nie mówię tutaj tylko i wyłącznie w kontekście ubezpieczeń pod kredyt hipoteczny, natomiast każdego produktu ubezpieczeniowego, jakie posiadam w swoim portfolio.

Natomiast odwołując się do tego pytania, w czym ja pomagam? No to przede wszystkim jest ta edukacja, to jest jakby pierwsza rzecz.

Drugą rzeczą, która od razu mi się też nasunęła po twoim pytaniu – może nie odpowiem dosadnie i wprost – natomiast zauważyłem taką tendencję wśród osób które zaciągają kredyty hipoteczne, później biorą ubezpieczenia właśnie w banku bezpośrednio.

Broń boże nie chciałbym, żeby właśnie to było w taki sposób odebrane w jaki wspomniałeś wcześniej, że ktoś tam coś zarzuci, natomiast banki często oferują produkty ubezpieczeniowe, które przede wszystkim nie pokrywają w 100% zobowiązania finansowego klienta.

Bank zabezpiecza na samym początku swój interes i czasami są takie sytuacje, gdzie bank wymaga ubezpieczenia tylko 20% wartości kredytu, więc sam możesz sobie teraz odpowiedzieć na pytanie: co się zadzieje z tym klientem, bądź inaczej: z rodziną tego klienta?

No bo to ona jednak zostanie w sytuacji gdyby doszło do tego najgorszego, to ona wtedy zostanie z tym problemem. Bank weźmie te 20% plus sprzeda nieruchomość i jakby po problemie, bo może to zrobić obniżając wartość nieruchomości o 20%, żeby szybciej sprzedać.

Polisa na życie od banku przy kredycie hipotecznym

MK: Okej, czyli mówisz że nie zawsze ta polisa na życie przy kredycie hipotecznym proponowana przez bank jest idealnym wyjściem?

ŁJ: Dokładnie. Fajnie, że powiedziałeś że nie zawsze, bo ja też nie chciałbym tutaj generalizować, ponieważ też nie znam wszystkich ofert na rynku, jakie przedstawiają wszystkie banki. Ja jakby tutaj o wszystkim o czym mówię, to się odwołuję z własnego doświadczenia.

MK: Oczywiście, i to jest super! To jest naszym celem dokładnie.

ŁJ: Tak, i z tego co ja zauważyłem – bo też niechciałbym tutaj kogokolwiek obwiniać jakimkolwiek…

MK: Zarzutami.

ŁJ: Zarzutami, o super. Tak, brakowało mi tego słowa.

MK: Nie no, jasne. To jest cel tej naszej dyskusji, tej naszej rozmowy. Bazujemy na twoich doświadczeniach i właśnie to jest naszym celem, żebyśmy mogli opowiedzieć tak od ludzkiej strony, na bazie tych historii które ty poznałeś i tych historii które ty przeżyłeś z tymi swoimi klientami.

No bo co – pewnie to jest taka historia, że najczęściej trafia do ciebie klient, o którym wiesz że właśnie za chwilę będzie szukał kredytu hipotecznego, albo on już ma kredyt hipoteczny i właśnie składa wniosek, i właśnie szuka polisy na życie, tak się najczęściej dzieje?

ŁJ: Właśnie powiem ci Marcin, jak się najczęściej dzieje.

MK: Powiedz, jak się najczęściej dzieje?

ŁJ: Najczęściej dzieje się tak, że klient już wziął, złożył wniosek, już praktycznie ma – że tak powiem – wszystko gotowe do odebrania, ale nagle dowiaduje się, że jest mu potrzebna polisa na życie, polisa ubezpieczeniowa.

No i wtedy oczywiście odpalają się procesy w głowie tego klienta, że „Okej, on tam zna kogoś” bo gdzieś tam mu się kiedyś pojawiłem w jakiejś reklamie na Facebooku czy na Instagramie.

Więc warto, warto na pewno iść w social media, no i tutaj już jest rozmowa. Oczywiście rozmowa się zaczyna od tego, że „Słuchaj Łukasz, no jak najtaniej, tak? Jak najtaniej.”

No i tutaj jest jakby ta rola, moja rola, czy rola innego pośrednika w tym aby też wytłumaczyć klientowi o co tak naprawdę chodzi, bo ja się nie dziwię tym osobom, że oni tak mówią.

Bo ja sam też nie chcę przepłacać za coś, czego nie znam, no bo jaki jest sens, tak?

MK: No tak, to logiczne. Jeżeli nie znasz wartości produktu, usługi, no to nie chcesz więcej zapłacić – jasne.

ŁJ: Dokładnie, i ja się staram Marcin dać właśnie tą wartość tej usługi i to co jakby za nią stoi. Dlaczego powinien skorzystać z takiego wariantu, a nie na przykład z innego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *