Ubezpieczenia » Ubezpieczenie na życie » Ubezpieczenie na życie dla prezesa fundacji

Marcin Kowalik

Masz pytanie o ubezpieczenia? Zapytaj eksperta. Pamiętaj o pozostawieniu swoich danych kontaktowych. Wrócimy do Ciebie z odpowiedzią.

Ubezpieczenie na życie dla prezesa fundacji

Ubezpieczenie na życie dla prezesa fundacji. O tym dowiesz się z tego tekstu.

Dzisiejsza historia dotyczy dość specyficznej branży w jaką zajmował się Józef. Józef od wielu lat a dokładnie od 12 lat czyli od czasu gdy zamknął własną działalność gospodarczą jednoosobową rozpoczął działania jako prezes fundacji, która od samego początku zajmowała się opieką nad osobami bezdomnymi.

Ubezpieczenie na życie dla prezesa fundacji

Ubezpieczenia dla fundacji

Działalność tak bardzo specyficzna jak specyficzna jest działalność instytucji non profit. Działania fundacji w której był założycielem, prezesem i jednocześnie nie rzadko opiekunem i kucharzem. Hobby jakie miał Józef było o tyle specyficzne, że sprawiało mu niesamowitą przyjemność pomaganie innym. Wcześniej zanim powołał do życia fundację, prowadził małą działalność gospodarczą w postaci gastronomii. Uwielbiał gotować i wydawać posiłki.


Zobacz też:


To właśnie taka działalność spowodowała, że rozpoczął wydawanie darmowych posiłków w pobliskim parku wyłącznie dla osób bezdomnych. Miał pełną świadomość, że jego działania nie należały do działań jakie są akceptowane społecznie.

Często podczas wydawania posiłków wcześniej przygotowanych własnoręcznie w swojej restauracji, spotykali się z negatywną oceną społeczeństwa ale również i władz miasta. Wynikało to z faktu, że im częściej i bardziej regularnie spotykały się grupy bezdomnych w lokalnym parku tym bardziej miejsca ludność negowała te spotkania.

Dla jednych było nie do zaakceptowania przygotowywanie posiłków przez świetną restaurację w okresie kiedy to posiłki były wydawane również jako odpłatny catering a dla innych grupy coraz bardziej zorganizowanych bezdomnych zbierających się w miejskim parku. Józef jednak nie przejmował się działaniami lokalnej ludności.

Dla niego był to cel sam w sobie, którego za żadne skarby nie chciał zaprzestać. Z czasem poza dożywianiem bezdomnych Józef postanowił również rozszerzyć swoją działalność fundacyjną o łaźnię, fryzjera oraz o działania medyczne właśnie dla tej grupy społeczeństwa.

To właśnie przy okazji kolejnego spotkania parkowego, jak sobotnie obiady nazywali uczestnicy, poznaliśmy się wraz z Józefem jak i fryzjerem i paroma lekarzami, którzy to postanowili w ramach pomocy wolontariackiej wspierać jego działania.

Bardzo szybko okazało się, że potrzeby beneficjentów fundacji zaczęły gwałtownie rosnąć. Już niebawem okazało się, że otrzymali możliwość korzystania z ogromnego opuszczonego budynku przekazanego przez jedną z lokalnych firm.

Wiele spraw zaczęło się dziać w coraz większym pędzie. Lokalni przedsiębiorcy wspierali ich materiałami lub wolontariatem pracowniczym. Remont szedł pełną parą jednocześnie nie zaprzestając dotychczasowej działalności.

Liczba codziennych zadań Pana Józefa zaczęła urastać do rangi etatu i dlatego tez postanowił zawiesić działalność restauracji i wspierać jedynie działania nowo powstałej fundacji. Jego indywidualizm a także podejście do drugiego człowieka nie jednego chwytało za serce.

Dzięki temu wspierających było coraz więcej ale również i tych potrzebujących pomocy nie było mało. Ci ostatni zjeżdżali z ościennych miast w województwie małopolskim.

Któregoś słonecznego poniedziałku zadzwoniła do mnie Pani Julia:

                  – Prudential, słucham – powiedziałem odbierając telefon

                  – Dzień dobry, Julia z tej strony, znalazłam Pana numer u Józefa, wiem że zajmuje się Pan ubezpieczeniami i jednocześnie wspiera nasze działania fundacyjne. Jestem zainteresowana ubezpieczeniem dla Józefa. Wie Pan, on jest taki roztargniony, że najczęściej nie pamięta o podstawowych sprawach z życia rodzinnego a co dopiero o sobie.

                  – dobrze, w takim razie umówmy się na spotkanie w trójkę aby móc ustalić czego tak naprawdę oczekują Państwo od takiej ochrony.

Polisa na życie dla prezesa fundacji

                  -Panie Zbyszku, mąż od czasu otwarcia nowej siedziby, bardzo często nie ma czasu na sen a co dopiero na jakiekolwiek inne działania. Chciała bym się spotkać z Panem abyśmy mogli spokojnie stworzyć wstępną ofertę ubezpieczenie na życie dla prezesa.

Dopiero gdy ustalimy podstawowy zakres będziemy chcieli się spotkać wspólnie lub też będzie Pan mógł się spotkać z mężem tak jak Wam będzie odpowiadało czasowo.

Tak też się właśnie stało. Spotkałem się z Panią Julia i ustaliliśmy, że ubezpieczenie na życie będzie niestety aktualnie jedynym zabezpieczeniem rodziny. Dotychczas Józef miał ubezpieczenie grupowe w swojej firmie, gdzie ochroną objęci byli wszyscy pracownicy.

Polisa grupowa pomimo, że obejmowała stosunkowo niskie sumy ubezpieczenia to miała dość szeroki zakres ubezpieczenia począwszy od śmierci w wyniku nieszczęśliwego wypadku, zgon naturalny, urodzenia dziecka, pobyt w szpitalu czy też poważne zachorowania i nieszczęśliwe wypadki.

Aktualnie gdy działalność została zawieszona a polisa grupowa została rozwiązana okazało się że Józef nie miał żadnego ubezpieczenia a co za tym idzie żadnej ochrony dla rodziny w przypadku jego śmierci.

Wprawdzie Pani Julia upierała się, że najważniejsza jest dla męża ochrona z tytułu śmierci w wyniku nieszczęśliwego wypadku to jednak przygotowałem dwie oferty na zbliżonych warunkach co do sumy ubezpieczenia.

Wysokość składki w ubezpieczeniu

Jedna obejmowała śmierć w wyniku tzw. NNW a druga była dużo szersza co do zakresu a mianowicie obejmowała śmierć niezależnie od przyczyny. Wprawdzie ta druga oferta była droższa, jednak jak się później okazało składka nie byłą przeszkodą dla Józefa.

Zgodnie z ustaleniami z Panią Julią zadzwoniłem do Józefa i umówiłem się z nim na spotkanie jak się należało domyślać pomiędzy spotkaniami w fundacji. Miał jak zwykle bardzo mało czasu jednak mimo wszystko zostałem przyjęty z uśmiechem na twarzy a jednocześnie pełnym skupieniem.

Ubezpieczenie na życie dla prezesa fundacji: spotkanie z klientem

Józef zaprosił mnie do swojego bardzo skromnego biura, wyłączył telefon i poprosił aby nam nie przeszkadzano.

-Zasadniczo, to żona ma rację. Wprawdzie praca jako prezes nie przynosi kokosów ale pozwala nam się utrzymać z mojej tak naprawdę pasji. Wprawdzie nie raz pracuję jako wolontariusz mając niecały etat w fundacji jednak Julia powiedziała że gdyby mnie tak zabrakło to może się okazać, że zostanie zupełnie bez środków na życie. Jej praca zawodowa pozwoli jedynie spłacić zobowiązania kredytowe a gdzie dopiero utrzymanie? No nie wspomnę już że nie mam pomysłu co się stanie z fundacją – z zamyśleniem powiedział Józef.

-Józefie, są na to sposoby. Po pierwsze ubezpieczenie na życie wg przygotowanych ofert choć nie wiem czy miałeś czas aby się przyjrzeć im i zdecydować która będzie dla Was korzystniejsza. Druga sprawa to działania w kierunku sukcesji…

-Zbyszku, mogę prosić jaśniej ? Sukces to niektórzy już mówią że osiągnąłem a teraz jeszcze kolejny etap sukcesji? – zaśmiał się rubasznie

– Co do sukcesji czyli zabezpieczenia fundacji i osób nią zarządzających oddam Cię w ręce dobrego radcy prawnego, który doskonale wie, jak przygotować fundację i zarząd do nowej sytuacji. Natomiast jeśli chodzi o ubezpieczenie powinniśmy się skupić na Twoich oczekiwaniach.

– Dobrze w takim razie jestem zdecydowany aby zawrzeć taką polisę w tym towarzystwie. Rozsądna cena przy indywidualnym podejściu oraz dobra suma ubezpieczenia to jest to co mnie satysfakcjonuje. Przygotuj proszę umowę i możemy ją podpisać.

Miesięczna składka przy polisie na życie

Chciałbym aby ta płatność była rozłożona na miesięczne składki. Zrobię stałe zlecenie w banku abym nie musiał o tym pamiętać. No i co najważniejsze abym nie musiał z tego korzystać. Mam nadzieję również, że warunki tej polisy nie wykluczą mnie w jakiś szczególny sposób z wypłaty odszkodowania.

-Józef, powiem Ci tak, zweryfikujmy jeszcze raz wyłączenia. Wprawdzie czytaliśmy już je z Twoją małżonką i podkreśliła sobie to co jej zdaniem najważniejsze ale biorąc pod uwagę, że nie sięgasz z zasady po alkohol ani po inne używki to nie ma w nich żadnego zagrożenia dla Ciebie w tej kwestii.

– Dobrze, tak czytałem ten zakres i wyłączenia i nie mam żadnych obaw. Więc podpiszmy polisę i chodźmy pokażę Ci nasz nowy zakład fryzjerski.

Józef był całkowicie pochłonięty działalnością non profit tak naprawdę coraz częściej zapominając o samym sobie. Pełne zaangażowanie nie tylko organizatorskie ale również wykonawcze powodowało coraz mniej czasu na własne prywatne działania również między innymi na regularne badania i dbałość o stan zdrowia.

Częste wyjazdy i coraz więcej spotkań z darczyńcami, powodowały chroniczny brak snu.

Zupełnie niedawno byłem zaproszony na spotkanie u Józefa, na którym co kwartał spotykali się wszyscy darczyńcy i wolontariusze ale również i cały zarząd.

Spotkanie tak naprawdę zawsze miało formę roboczego krótkiego spotkania gdzie prezes informował i działaniach ciesząc się z tego co się udało zrobić aby jak to mawiał „nie zapomnieć o najuboższym bliźnim”

Spotkanie miało się jak zwykle odbyć w siedzibie w godzinach popołudniowych. Wiedziałem, że wszyscy uczestnicy dość chętnie przychodzą na spotkanie i mogąc włączyć się w kolejną akcję pomocową. Była to grupa przedsiębiorców którzy znali się i szanowali wzajemnie.

Tego dnia niestety nie mogłem uczestniczyć w spotkaniu, ponieważ po powrocie z nart musiałem pozostać w domu z nogą w gipsie. Cóż, czasami i tak bywa jak się jest niezbyt ostrożnym jak to mawia moja żona.

Życie biegło dalej swoim tempem i nawet nie zwróciłem uwagi że nie otrzymałem kolejnego kwartalnego zaproszenia na spotkanie. Dopiero niedawno miałem okazję spotkać się w zakładzie fryzjerskim z wolontariuszem który pomagał Józefowi. W rozmowie okazało się że do spotkania

Na spotkanie przybyli wszyscy zaproszeni w tym również i wolontariusze. Jednym z zaproszonych był właśnie fryzjer. Niestety na miejscu okazało się że Józef został znaleziony w swoim pokoiku ze stosem dokumentów nad którymi pracował.

Ubezpieczenie na życie dla prezesa fundacji: zawał

Przyczyną śmierci jak lekarz stwierdził był zawał. Miażdżyca jest powodem wielu zgonów ludzi w Polsce i tym samym zajmuje trzecie miejsce wśród przyczyn zgonów. Jest to choroba tętnic, która skutkuje zwężeniem ich światła. Prowadzi do zmniejszenia przepływu krwi. Wskutek miażdżycy może dojść m.in. do udaru mózgu i zawału serca. Niestety brak dbałości o swoje zdrowie , nieregularny tryb życia, złe odżywianie i nerwy były przyczyną takiej sytuacji.

Józef pozostawił po sonie nie tylko rozpoczęty piękny projekt pomocy bezdomnym, projekty unijne które wspierały jego działania, cudowny budynek w który wiele osób włożyło wiele sił i pieniędzy ale przede wszystkim pozostawił niesamowitą pustkę nie tylko wśród rodziny ale również i w szerokim gronie osób zaangażowanych w działania pomocowe.

Do dzisiaj wielu bezdomnych wspomina go z łzą w oku jako nieswoistego człowieka pełnego empatii i radości jednocześnie.

Wypłacone świadczenie, które otrzymała żona Józefa pozwoli jej godnie żyć do końca swoich dni. Przy pomocy polisy zabezpieczył ją przed trudami życia codziennego. Wprawdzie majątek jaki małżonkowie posiadali był dość obszerny i rozległy to jednak ze względu na brak testamentu wszyscy spadkobiercy czyli żona, bracia czy też ich dzieci będą musieli poczekać na zakończenie sprawy spadkowej. To czasu jej rozwiązania niestety żadne z nich nie może rozporządzać tym majątkiem nawet jeśli wszyscy doszli do porozumienia między sobą.

To właśnie dzięki środkom jakie żona otrzymała z polisy Józefa a którymi może dowolnie rozporządzać ma zapewniony byt i godziwe życie. Te pieniądze nie wchodząc do masy spadkowej i nie będąc opodatkowane powodują że Pani Julia nadal może zajmować się dziełem rozpoczętym przez męża. To właśnie żona byłą wskazana jako beneficjent główny w polisie męża.

Dzięki temu stałą się odbiorcą świadczenia bez oczekiwania na podział majątku sądowy. Józef na szczęście zdążył również przygotować wszystkie formalności ale również i żonę przygotować formalnie ale również i merytorycznie aby mogła zająć jego miejsce pomagając innym. Natomiast aby uprościć również życie całej rodzinie wystarczyło by napisać testament.

Można go było napisać nie tylko notarialnie ale również i odręcznie. Będąc w pełni świadomości i władz umysłowych każdy z nas może przygotować testament jednak co bardzo ważne musi on być napisany odręcznie przez spadkodawcę i musi zawierać najważniejsze elementy takie jak:

Testament może zawierać rozrządzenia tylko jednego spadkodawcy co oznacza że każdy spadkodawca rozporządza własną częścią majątku a nie wspólną małżonków,

Podpis spadkodawcy w testamencie własnoręcznym (art. 949 § 1 k.c.) powinien być pod rygorem nieważności złożony pod pismem zawierającym rozrządzenie na wypadek śmierci. W razie zamieszczenia podpisu w innym miejscu testament jest ważny tylko wówczas, gdy związek podpisu z treścią rozrządzenia jest oczywisty

Ubezpieczenie na życie a testament

W testamencie powołuje się do dziedziczenia jedną lub kilka osób. W przypadku gdy udziały wielu spadkobierców spadku nie są wskazane w testamencie, to dziedziczą one w częściach równych.

Wzór testamentu jest tak naprawdę w podstawowej wersji wyjątkowo prosty co do zapisu

Miejscowość data

TESTAMENT

Ja, niżej podpisany …………, zamieszkały w ………………………., legitymujący się dowodem osobistym nr ………….. oświadczam, iż do całości spadku powołuję moją żonę ……………., zamieszkałą w …………………..

Własnoręczny podpis.

Oczywiście wskazane jest sporządzenie testamentu u notariusza, jednak nie zawsze istnieje taka możliwość. Natomiast ważnym elementem jest to, że testament notarialny jest bardzo trudny do unieważnienia. W przypadku kiedy to majątek jest obszerny wskazane jest sporządzenie go notarialnie aby spełniał wszystkie wymogi co do poszczególnych części zapisów, zapisów windykacyjnych, poleceń a także ewentualnego wydziedziczenia. To ostatnie kieruje się jednak swoimi prawami i musi mieć uzasadnienie gdyż wydziedziczenie czyli pozbawienie prawa do zachowku może nastąpić w szczególnych sytuacjach.

Wprawdzie może się to wydawać dziecinnie proste lub dla niektórych mocno skomplikowane to jednak należy pamiętać, że przygotowanie wcześniej testamentu jest tylko jednym z kroków które zminimalizują straty w rodzinie. Dopiero odpowiednie zabezpieczenie polisą ubezpieczeniową, posiadanie odpowiedniego testamentu czy zapisów sukcesyjnych może doprowadzić do zgodnie życia rodziny czy partnerów biznesowych oraz nie rozdrabniania majątku na mniej znaczące części .

Wystarczy tak naprawdę odrobina skupienia, poświecenie czasu na weryfikację majątku i odpowiedni podział majątku z uwzględnieniem polis ubezpieczeniowych.

W przypadku Józefa, wprawdzie zdążył zabezpieczyć żonę oraz fundację przed konsekwencjami jego odejścia to jednak zapomniał o n o testamencie i zabezpieczeniu najbliższych. Sprawy w sądzie rodzinnym które dotyczą spraw spadkowych potrafią trwać długo szczególnie w sytuacjach braku porozumienia wszystkich spadkobierców. W czasie trwanie sprawy spadkowej żaden z spadkobierców nie może rozporządzać majątkiem który nie został jeszcze przyznany. Najczęściej powoduje to problemy formalne wynikające z miejsca zamieszkania, spraw formalnych dotyczących pojazdów ale również i dziedziczenia praw autorskich czy innych praw majątkowych. Najczęściej nie myślimy o takich sprawach co powoduje duże poróżnienie w rodzinie.

Tutaj znajdziesz spis fundacji – organizacji pożytku publicznego

Review Ubezpieczenie na życie dla prezesa fundacji.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Marcin Kowalik

Moją misją jest przybliżenie złożonych często produktów ubezpieczeniowych każdemu z nas. Bardzo zależy mi na tym, aby o ubezpieczeniach mówić w prosty i zrozumiały sposób. Od ponad 10 lat łączę branżę ubezpieczeniową z klientami, a klientów, z doświadczonymi ekspertami ubezpieczeniowymi. Jestem organizatorem konferencji Szczyt Ubezpieczeniowy. W przeszłości wykładałem na uczelniach wyższych. Moje felietony możesz znaleźć na przykład w Gazecie Ubezpieczeniowej. Ten serwis internetowy współtworzę wraz z doświadczonymi agentami ubezpieczeniowymi.