Wypadek w górach? Z polisą jesteś bezpieczny

Jesień to idealna pora roku na wypad w góry. Coraz częściej jednak dochodzi do wypadków w rejonach górskich. Co roku, w sezonie jesienno-zimowym GOPR interweniuje ponad 5 tysięcy razy. Na jaką pomoc mogą liczyć turyści w razie nieprzewidzianej sytuacji?

Wybierając się w góry zawsze należy odpowiednio się przygotować, nie tylko kondycyjnie, ale również dbając o właściwy sprzęt, odzież, zapoznając się z warunkami i prognozami pogodowymi, a także wykupując odpowiednią polisę turystyczną. Podstawowa polisa ubezpieczenia podróżnego nie zawsze okazuje się wystarczająca, szczególnie gdy planowana jest wspinaczka w wyższe partie gór. Dlatego przed zakupem ubezpieczenia podróżnego należy dokładnie przeanalizować wszystkie zapisy i upewnić się, czy i jakie rozszerzenie będzie potrzebne. Niestety towarzystwa ubezpieczeń nie mają jednolitej wykładni dotyczącej sytuacji, w których takie rozszerzenie należy wykupić: w niektórych będzie to sam fakt przebywania powyżej określonej wysokości nad poziomem morza, w innych – uprawianie wspinaczki przy użyciu specjalistycznego sprzętu lub przebywanie poza wytyczonymi szlakami turystycznymi. Różnie są także nazwane potrzebne rozszerzenia (są też towarzystwa, które nie oferują możliwości rozszerzenia odpowiedzialności na takie sytuacje). Warto zatem porównać oferty kilku towarzystw ubezpieczeń i zapoznać się z definicjami w ogólnych warunkach ubezpieczenia.

Dodatkowo, turyści mogą potrzebować pomocy nie tylko w razie wypadku, czy nagłego zachorowania, ale również w razie zaginięcia na trasach górskich.

Interwencje medyczne są przeważenie objęte ubezpieczeniem, czego nie można powiedzieć o akcjach poszukiwawczych. Należy zapoznać się dokładnie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia, by móc później ubiegać się o refundacje kosztów akcji poszukiwawczej, które często są bardzo wysokie. Interwencje takie angażują wiele służb, a także zaawansowany sprzęt, np. helikoptery

– mówi Urszula Szwarc, Zastępca Dyrektora Departamentu Sprzedaży w Europ Assistance Polska.

W sytuacji, gdy polscy turyści wezwą służby ratunkowe za granicą nie posiadając odpowiedniego ubezpieczenia lub powód wezwania pomocy jest wyłączony z odpowiedzialności ubezpieczyciela, muszą się liczyć z kosztami rzędu 3000 EUR za lot helikopterem. Operatorzy lotów ratowniczych to najczęściej firmy prywatne prowadzące działalność komercyjną, a ich świadczenia nie są refundowane w europejskich systemach ubezpieczeń zdrowotnych (i nie są finansowane z budżetu państwa, jak dzieje się to w Polsce), więc jeśli turyści nie wykupią polisy lub posiadają jedynie Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego koszty interwencji będą musieli pokryć z własnych środków. W niektórych krajach koszty interwencji medycznych są refundowane tylko częściowo w systemie ubezpieczeń społecznych (np. we Francji), więc posiadając jedynie kartę EKUZ turyści pokryją pomniejszone koszty. Dofinansowaniem jednak nie są objęte akcje poszukiwawcze, a jedynie interwencje medyczne.

Odpowiednie przygotowania do wspinaczki górskiej, czy jazdy na stokach narciarskich to podstawa. Na stronach Górskiego Ochotniczego Pogotowia ratunkowego www.gopr.pl znajdują się porady jak najlepiej przygotować się do aktywności w rejonach górskich, a także czego można się spodziewać i na co szczególnie zwracać uwagę w sytuacji zagrożenia. Dodatkowo warto wykupić odpowiednią polisę ubezpieczenia turystycznego gwarantującą pomoc nawet w najbardziej niedostępnych zakątkach świata i taką o wysokich sumach ubezpieczenia, które pokryją koszty skomplikowanych akcji, a jeśli nawet będziemy musieli samodzielnie zapłacić – towarzystwo ubezpieczeń zrefunduje nam te wydatki.

Samochód i narty nie wystarczą

Jak wyposażyć samochód przed wyjazdem na ferie?

Decydując się na wyjazd na ferie własnym samochodem dobrze jest zatroszczyć się nie tylko o ekwipunek narciarski, ale także o odpowiednie doposażenie samochodu, m.in. ubezpieczenie, opony i najważniejsze dokumenty – różne w zależności od kierunku podróży. W zimowych warunkach w trasie mogą zdarzyć się różne niespodzianki. Na te nieprzyjemne lepiej być przygotowanym.

Gdzie zapasowe żarówki, gdzie opony zimowe?
Sprawdzić auto i przygotować je do jazdy w trudnych, zimowych warunkach warto kilka, a nawet kilkanaście dni przed wyjazdem na ferie zimowe. Po wstępnym sprawdzeniu wszystkich funkcji może okazać się, że samochód wymaga naprawy w warsztacie – tym bardziej, jeśli podczas ostatnich zimowych dni stał w garażu. Powinniśmy skontrolować stan akumulatora oraz płynów: hamulcowego i chłodniczego. Do samochodu powinniśmy dodatkowo zabrać saperkę, wodoszczelne rękawiczki oraz kurtkę. Wybierając się w góry za granicę warto także sprawdzić, w których państwach policja będzie wymagała od nas opon zimowych, a w których łańcuchów. W każdym bowiem kraju, obowiązkowe wyposażenie i dokumenty, którymi musimy się legitymować, są różne – mówi Wojciech Rabiej z porównywarki ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl.

Poniżej przedstawiamy kilka państw, do których Polacy najchętniej wybierają się w góry i wymieniamy wymagane dokumenty i wyposażenie, które należy ze sobą zabrać.

Wybierając się na ferie zimowe za granicę własnym samochodem należy pamiętać także, że poza podstawowymi dokumentami, takimi jak dowód osobisty, prawo jazdy czy ubezpieczenie OC, warto zadbać o kartę ubezpieczenia zdrowotnego, wystawianą przez NFZ lub inne, dodatkowe ubezpieczenie podróżne gwarantujące zwrot kosztów leczenia za granicą.

Ubezpieczenie nie tylko na zimę
Urlopy organizowane samodzielnie są bardzo popularne zimą, ale coraz więcej osób woli indywidualne podróżowanie zamiast wycieczek turystycznych przez okrągły rok. Jeśli należymy do takich osób i planujemy dużo podróżować poza Polską własnym autem, to warto bliżej przyjrzeć się ubezpieczeniom, które dobrze ochronią nas na zagranicznych drogach. Trzeba tym się oczywiście zająć zawczasu, w momencie zakupu polisy na następny rok. Możemy to sprawdzić uważnie studiując warunki umowy u różnych ubezpieczycieli lub – co jest dużo mniej czasochłonne i prostsze – korzystając z porównywarki internetowej. Może na przykład okazać się, że osoba, która dotychczas nie miała ubezpieczenia obejmującego ochronę poza Polską, a potrzebuje go, znajdzie
w porównywarce polisę z takim zakresem i to za niższą cenę – wyjaśnia Wojciech Rabiej z internetowej porównywarki ubezpieczeń rankomat.pl.
Warto pamiętać, że od 1 maja 2004 roku polskie ubezpieczenie OC obejmuje zdarzenia powstałe na terytorium całej Unii Europejskiej, Chorwacji, Islandii, Norwegii oraz Szwajcarii. Zatem, jeśli wybieramy się własnym samochodem na narty do Austrii, Czech czy Słowacji nie potrzebujemy już żadnych dodatkowych dokumentów potwierdzających zawarcie ubezpieczenia OC.

Serwis rankomat.pl jest niezależną porównywarką ubezpieczeniową, która w wygodny i prosty sposób pozwala w ciągu kilku minut porównać oferty wielu ubezpieczycieli.
Dzięki zastosowanemu mechanizmowi działania i rozwiązaniom technicznym, użytkownicy rankomat.pl mają możliwość dokonania szybkiego wyboru najtańszego bądź najbardziej korzystnego (pod względem relacji cena/zakres) ubezpieczenia. Istotną charakterystyką porównywarki jest RANKingTM, unikalny algorytm porównujący również zawartość oferowanych klientowi ubezpieczeń, biorący pod uwagę ponad 40 różnych kryteriów. Dzięki temu, że podstawą współpracy z towarzystwami są szczegółowe umowy, przedstawiane odwiedzającym serwis ceny ubezpieczeń są ostateczne. Użytkownik może także zakupić każdą oferowaną polisę online, płacąc za nią przelewem bądź kartą kredytową. Porównywarka rankomat.pl spełnia surowe wymogi dotyczące ochrony danych osobowych stawiane m.in. przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Informacje przekazywane przez użytkowników do systemu są szyfrowane za pomocą protokołu https.
Serwis został stworzony przez zespół specjalistów z zakresu ubezpieczeń i finansów, z długoletnim doświadczeniem w firmach ubezpieczeniowych o profilu tradycyjnym oraz direct. Właścicielem porównywarki jest firma iklu SA.