Samochód i narty nie wystarczą

Jak wyposażyć samochód przed wyjazdem na ferie?

Decydując się na wyjazd na ferie własnym samochodem dobrze jest zatroszczyć się nie tylko o ekwipunek narciarski, ale także o odpowiednie doposażenie samochodu, m.in. ubezpieczenie, opony i najważniejsze dokumenty – różne w zależności od kierunku podróży. W zimowych warunkach w trasie mogą zdarzyć się różne niespodzianki. Na te nieprzyjemne lepiej być przygotowanym.

Gdzie zapasowe żarówki, gdzie opony zimowe?
Sprawdzić auto i przygotować je do jazdy w trudnych, zimowych warunkach warto kilka, a nawet kilkanaście dni przed wyjazdem na ferie zimowe. Po wstępnym sprawdzeniu wszystkich funkcji może okazać się, że samochód wymaga naprawy w warsztacie – tym bardziej, jeśli podczas ostatnich zimowych dni stał w garażu. Powinniśmy skontrolować stan akumulatora oraz płynów: hamulcowego i chłodniczego. Do samochodu powinniśmy dodatkowo zabrać saperkę, wodoszczelne rękawiczki oraz kurtkę. Wybierając się w góry za granicę warto także sprawdzić, w których państwach policja będzie wymagała od nas opon zimowych, a w których łańcuchów. W każdym bowiem kraju, obowiązkowe wyposażenie i dokumenty, którymi musimy się legitymować, są różne – mówi Wojciech Rabiej z porównywarki ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl.

Poniżej przedstawiamy kilka państw, do których Polacy najchętniej wybierają się w góry i wymieniamy wymagane dokumenty i wyposażenie, które należy ze sobą zabrać.

Wybierając się na ferie zimowe za granicę własnym samochodem należy pamiętać także, że poza podstawowymi dokumentami, takimi jak dowód osobisty, prawo jazdy czy ubezpieczenie OC, warto zadbać o kartę ubezpieczenia zdrowotnego, wystawianą przez NFZ lub inne, dodatkowe ubezpieczenie podróżne gwarantujące zwrot kosztów leczenia za granicą.

Ubezpieczenie nie tylko na zimę
Urlopy organizowane samodzielnie są bardzo popularne zimą, ale coraz więcej osób woli indywidualne podróżowanie zamiast wycieczek turystycznych przez okrągły rok. Jeśli należymy do takich osób i planujemy dużo podróżować poza Polską własnym autem, to warto bliżej przyjrzeć się ubezpieczeniom, które dobrze ochronią nas na zagranicznych drogach. Trzeba tym się oczywiście zająć zawczasu, w momencie zakupu polisy na następny rok. Możemy to sprawdzić uważnie studiując warunki umowy u różnych ubezpieczycieli lub – co jest dużo mniej czasochłonne i prostsze – korzystając z porównywarki internetowej. Może na przykład okazać się, że osoba, która dotychczas nie miała ubezpieczenia obejmującego ochronę poza Polską, a potrzebuje go, znajdzie
w porównywarce polisę z takim zakresem i to za niższą cenę – wyjaśnia Wojciech Rabiej z internetowej porównywarki ubezpieczeń rankomat.pl.
Warto pamiętać, że od 1 maja 2004 roku polskie ubezpieczenie OC obejmuje zdarzenia powstałe na terytorium całej Unii Europejskiej, Chorwacji, Islandii, Norwegii oraz Szwajcarii. Zatem, jeśli wybieramy się własnym samochodem na narty do Austrii, Czech czy Słowacji nie potrzebujemy już żadnych dodatkowych dokumentów potwierdzających zawarcie ubezpieczenia OC.

Serwis rankomat.pl jest niezależną porównywarką ubezpieczeniową, która w wygodny i prosty sposób pozwala w ciągu kilku minut porównać oferty wielu ubezpieczycieli.
Dzięki zastosowanemu mechanizmowi działania i rozwiązaniom technicznym, użytkownicy rankomat.pl mają możliwość dokonania szybkiego wyboru najtańszego bądź najbardziej korzystnego (pod względem relacji cena/zakres) ubezpieczenia. Istotną charakterystyką porównywarki jest RANKingTM, unikalny algorytm porównujący również zawartość oferowanych klientowi ubezpieczeń, biorący pod uwagę ponad 40 różnych kryteriów. Dzięki temu, że podstawą współpracy z towarzystwami są szczegółowe umowy, przedstawiane odwiedzającym serwis ceny ubezpieczeń są ostateczne. Użytkownik może także zakupić każdą oferowaną polisę online, płacąc za nią przelewem bądź kartą kredytową. Porównywarka rankomat.pl spełnia surowe wymogi dotyczące ochrony danych osobowych stawiane m.in. przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Informacje przekazywane przez użytkowników do systemu są szyfrowane za pomocą protokołu https.
Serwis został stworzony przez zespół specjalistów z zakresu ubezpieczeń i finansów, z długoletnim doświadczeniem w firmach ubezpieczeniowych o profilu tradycyjnym oraz direct. Właścicielem porównywarki jest firma iklu SA.

Mniejsze kary za brak OC w 2010 roku

Co mi grozi za brak ubezpieczenia OC?

W razie kontroli pojazdu, za brak OC kierowca zapłaci mandat. Jeśli okaże się, że w ogóle nie wykupił ubezpieczenia, dodatkowo zapłaci karę. W tym roku mniejszą niż w ubiegłym.

Każdy posiadacz pojazdu mechanicznego, poruszającego się po polskich, ale i europejskich drogach, zobowiązany jest do posiadania ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, zwanego popularnie OC komunikacyjnym.

Posiadacze „czterech kółek” o zakup takiego ubezpieczenia co roku muszą zadbać sami. Jeśli tego nie zrobią, w razie kontroli policji lub innych uprawnionych do tego służb, będą musieli zapłacić mandat i karę.

Jeszcze do niedawna, w przypadku gdy kierowca zatrzymanego do kontroli pojazdu nie posiadał przy sobie dokumentu poświadczającego posiadanie OC, mógł pożegnać się na jakiś czas ze swoim pojazdem. Policjant miał bowiem prawo nie tylko zatrzymać dowód rejestracyjny pojazdu, ale i zarządzić odholowanie auta na policyjny parking.

Wobec nowelizacji prawa o ruchu drogowym, policja została pozbawiona prawa do wyłączania z ruchu pojazdów nie objętych obowiązkowym OC. Odtąd, a dokładnie od 30 czerwca 2009 roku, skontrolowany kierowca, który nie posiada przy sobie polisy, zapłaci mandat. Jeśli poinformowany przez policję Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny sprawdzi, że kierowca nie tylko nie posiadał przy sobie polisy, ale też nie miał jej wcale, sankcją będzie kara pieniężna, sięgająca kilkuset lub nawet kilku tysięcy złotych.

Kary za nieposiadanie OC komunikacyjnego, są ustalane odgórne w wymiarze rocznym. W zależności od tego, przez jak długi okres auto nie było objęte OC, różna będzie wysokość kary. Podstawową stawką dla posiadaczy samochodów osobowych jest 500 euro.

Jeśli pojazd pozostawał nieubezpieczony przez okres do 3 dni, kara wyniesie 20 proc. tej stawki. Jeśli przez okres krótszy niż 14 dni – 50 proc. z 500 euro. Jeśli zaś kierowca zaniedbał obowiązek ubezpieczenia pojazdu i tenże pozostawał bez polisy przez ponad 14 dni – zapłacić trzeba będzie pełną wartość kary.

Ponieważ podstawowa wysokość kary jest wyrażana w euro, przelicza się je na polską walutę. W ten sposób, wobec zmieniającego się kursu euro, wysokość finansowej dolegliwości zmienia się rok do roku. Obecnie, jako kurs przeliczenia przyjęto średni kurs euro ogłoszony przez Narodowy Bank Polski według tabeli kursów nr.1/A/NBP/2010 z dnia 04.01.2010 r. Wynosi on 4,0924 zł. Tym sposobem, w 2010 za brak OC kierowcy zapłacą nieco mniej niż w roku ubiegłym.

W przypadku 100 proc. opłaty karnej, zapłacimy więc 2050 zł.
W przypadku 50 proc. opłaty – 1020 zł.
W przypadku 20 proc. – 410 zł.

Wysokość wymienionych opłat, obowiązujących w każdym roku kalendarzowym, stanowi równowartość w złotych, zaokrąglona do pełnych 10 złotych. W roku 2009 stawki te wynosiły odpowiednio: 2090 zł, 1020 zł i 420 zł.

Wobec ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, do kontroli posiadania ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obowiązane są:

Policja,
Organy celne,
Straż Graniczna,
Organy właściwe w sprawach rejestracji pojazdów,
Inspekcja Transportu Drogowego,

uprawnione są:

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny,
inne organy uprawnione do kontroli ruchu drogowego.

Jeszcze bardziej dotkliwy będzie brak ubezpieczenia OC dla posiadaczy samochodów ciężarowych i autobusów. W ich przypadku kary wyniosą analogicznie: 3270 zł, 1640 zł oraz 650 zł.

autor:
Malwina Wrotniak
www.Bankier.pl