Dom też czasem potrzebuje prawnika

Spory sąsiedzkie, zalane mieszkanie, źle wykonana naprawa czy remont – to tylko kilka przykładów sytuacji, w których nasz dom może potrzebować pomocy prawnika. Eksperci D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. podpowiadają, jak możemy zapewnić nieruchomości ochronę prawną na wypadek tego typu komplikacji.

O tym, jak nam się mieszka we własnych czterech kątach, chcemy decydować sami. Czasem jednak w nasz domowy mir ingerują inni. Przepisy prawa chronią naszą nieruchomość na różne sposoby. Często mamy dzięki temu szansę na godziwe odszkodowanie lub przynajmniej na wyegzekwowanie zaprzestania szkodliwego działania. Eksperci D.A.S. wskazują, że warto się o nie postarać samodzielnie lub – jeśli mamy ubezpieczenie ochrony prawnej – sięgnąć po pomoc prawnika.

Gdy sąsiedzi dają się we znaki

Jednym z najczęstszych problemów, z jakimi spotykają się właściciele nieruchomości, jest uciążliwe sąsiedztwo. Czasem wina jest nieumyślna, np. w przypadku zalania, ale mimo to mamy pełne prawo wystąpić o odszkodowanie. Eksperci D.A.S. podkreślają, że powinno ono w pełni pokrywać wyrządzone szkody.

– Należy dokładnie podliczyć nasze straty i koszty związane z naprawieniem szkody. Jeśli nasze kalkulacje nie pokrywają się z zaproponowaną kwotą odszkodowania, warto ubiegać się o wyższą rekompensatę

– podkreśla Magdalena Plakwicz, Kierownik Działu Likwidacji Szkód, D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A.

Ekspertka D.A.S. dodaje również, że szkody wyrządzane przez uciążliwego sąsiada nie muszą być wynikiem bezpośredniego działania. Mieszkający obok może „zafundować” nam problemy w ramach użytkowania swojej własnej działki. Przykład? Ogrzewanie budynku poprzez spalanie śmieci, kiedy trujący dym unosi się nad naszą posesją. W zaistniałej sytuacji powinniśmy żądać natychmiastowego zaprzestania takiego zachowania. Jeżeli jednak sąsiad nie ma zamiaru przestać zatruwać naszą działkę, to również w tej kwestii możemy zwrócić się do sądu. – Kiedy ktoś podejmuje działania zakłócające nam korzystanie z nieruchomości, to koniecznie zabezpieczajmy wszelkie dowody z tym związane. Najlepiej w formie notatek z czynności policji, zeznań świadków, zdjęć czy nagrań. W przypadku poniesienia szkody na podstawie art. 415 kodeksu cywilnego możemy bowiem domagać się jej naprawienia na drodze sądowej, jak również wnieść o zaprzestanie tego zachowania – radzi ekspertka.

Warto spróbować mediacji

Eksperci D.A.S. zwracają uwagę, że zanim skierujemy sprawę do sądu, warto podjąć próbę znalezienia polubownego rozwiązania na drodze mediacji. Takie rozwiązanie sprawdza się szczególnie w sporach z sąsiadami, bo pozwala zachować z nimi dobre relacje i trwa dużo krócej niż spór w sądzie. Należy jednak wziąć pod uwagę, że na wsparcie mediatora muszą zgodzić się obie strony sporu i że rodzi to określone koszty. Jeżeli nie mamy ubezpieczenia ochrony prawnej, które może pokryć koszt takiej usługi, musimy wyłożyć pieniądze z własnej kieszeni.

Nie tylko sąsiad może zaszkodzić naszemu domowi

Szkodę na nieruchomości mogą wyrządzać także np. ekipy remontowe lub wykonawcy usług mieszkaniowych. Przykładowo, zatrudniając ekipę remontową do pomalowania ścian i wymiany paneli podłogowych, spodziewamy się solidnie i dobrze wykonanej usługi. Niestety, nie zawsze taką otrzymamy. Może się bowiem okazać, że w podłodze są szczeliny, a dodatkowo ekipa uszkodziła kilka paneli i trzeba zakupić nowe. Udowodnienie niesolidności i winy wykonujących usługę nie zawsze jest łatwe. Szczególnie, gdy mamy na głowie remont lub jesteśmy pochłonięci urządzaniem nowego lokum. Często też nasz budżet jest już zarezerwowany na wydatki z tym związane, co powoduje, że rezygnujemy z inwestycji w pomoc prawnika i nie staramy się o odszkodowanie. A powinniśmy, bo – jak wskazuje Magdalena Plakwicz z D.A.S. – usługi remontowe są zwykle realizowane na podstawie umowy o dzieło.

W przypadku nienależytego jej wykonania stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi, tak jak w umowie sprzedaży. Mamy zatem prawo do obniżenia ceny lub nawet odstąpienia od umowy. Pamiętajmy też, że wykonawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do naszych żądań. Jeżeli tego nie zrobi, przyjmuje się, ze nasze żądania uznał za uzasadnione

– dodaje ekspertka.

Pomoc prawna to komfort

Choć przed szkodliwymi działaniami innych osób naszą nieruchomość chronią przepisy, to droga do ich wyegzekwowania może być wyboista. Samo zebranie dokumentacji i dopełnienie wszystkich formalności jest dla przeciętnego Kowalskiego dużym obciążeniem. Podobnie jak wejście na drogę sądową, która, choć jest ostatecznością, to w wielu przypadkach jedyną skuteczną. Dom czy mieszkanie to często dorobek naszego życia i zabezpieczenie na przyszłość. Wszelkie szkody mogą nie tylko obniżyć poczucie naszego komfortu, ale i realnie wpłynąć na wartość nieruchomości.

– Dlatego ochronę warto powierzyć profesjonalistom. Tym bardziej, że można ją mieć w ramach specjalnego ubezpieczenia, które gwarantuje dostęp do bezpłatnych porad prawnych i pokrywa koszty wynajęcia adwokata czy radcy prawnego oraz koszty sądowe związane z procesem

– przekonuje Magdalena Plakwicz. Ekspertka dodaje, że w zależności od oferty ubezpieczycieli, w ramach polisy ochrony prawnej możliwe jest także sfinansowanie kosztów wykonania opinii i wyceny wartości szkody przez rzeczoznawcę, co często ma kluczowe znaczenie dla wartości odszkodowania, o jakie możemy się ubiegać.

Ubezpieczenie ochrony prawnej pomoże w przypadku kradzieży danych osobowych

Jak się ubezpieczyć w przypadku kradzieży danych osobowych

Ostatnie doniesienia o wycieku danych z bazy PESEL mocno zaniepokoiły Polaków. Eksperci D.A.S Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. przypominają, że przed ewentualnymi konsekwencjami takiej sytuacji można się zawczasu zabezpieczyć, np. poprzez ubezpieczenie ochrony prawnej. Posiadając je, w sytuacji nieuprawnionego użycia naszych danych, otrzymamy bezpłatny dostęp do porad prawnych i niezbędnych usług prawniczych.

Wiadomość o możliwym wycieku informacji z bazy PESEL, po raz kolejny zwróciła uwagę Polaków na kwestie bezpieczeństwa danych osobowych. Przy tej okazji pojawiło się również wiele informacji odnośnie możliwych środków zabezpieczających przed bezprawnym ich wykorzystaniem przez osoby nieuprawnione. Zwykle jednak usługi te ograniczają się jedynie do początkowego etapu sprawy, czyli do odkrycia faktu bezprawnego użycia naszej tożsamości oraz poznania jego skali. Jednak co w przypadku gdy już wiemy o kradzieży i na nasze konto zostały zaciągnięte obciążające nas zobowiązania? Eksperci D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. wskazują, że podejmując dalsze kroki warto mieć wsparcie prawne.
Pomoc prawna zawsze w pogotowiu Przepisy prawa szczegółowo regulują kwestię kradzieży danych i związanych z nimi wyłudzeń. Jednak na ich wyegzekwowanie możemy stracić wiele czasu i nerwów, nie wspominając o kosztach. Właśnie w takich sytuacjach pomocne jest ubezpieczenie ochrony prawnej, które zapewnia bezpłatny i szybki dostęp do porad prawnych oraz finansuje pomoc adwokata w różnych sytuacjach życiowych, w tym także w sprawach związanych z wyciekiem
i wykorzystaniem danych osobowych.

– Jeżeli dowiemy się, że ktoś bezprawnie wszedł w posiadanie naszych danych osobowych i wykorzystał je, wbrew naszej woli, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej np. do zaciągnięcia pożyczki w banku, to w ramach polisy ochrony prawnej możemy zasięgnąć szybkiej i bezpłatnej porady prawnej, dzięki której będziemy wiedzieli co powinniśmy zrobić, żeby dochodzić swoich praw. Pełna i rzetelna informacja na tym etapie może być bardzo cenna, bo wiele zależy od kroków podjętych przez samego pokrzywdzonego, który musi dopełnić wszelkich procedur i formalności, aby udowodnić kradzież własnych danych osobowych i skutecznie zabezpieczyć się przed dalszym ich wykorzystywaniem, bądź też przed konsekwencjami ich wykorzystania

– tłumaczy Mecenas Magdalena Plakwicz, Kierownik Działu Likwidacji Szkód D.A.S.

Odpowiedzialność za kradzież ponosi nie tylko złodziej
Ekspertka D.A.S. przypomina także, że za bezpieczeństwo naszych danych osobowych odpowiadamy nie tylko my, ale i podmioty, które je legalnie gromadzą i przetwarzają. Jeżeli dana instytucja dopuści się zaniedbań w zakresie ochrony naszych danych, i tym samym przyczyni się do ich wycieku, to może zostać z tego tytułu pociągnięta przez nas do odpowiedzialności prawnej. – Przykładowo, w przypadku głośnej sprawy wycieku danych z bazy PESEL, ewentualne powództwo pokrzywdzeni mogliby skierować przeciwko kancelarii komorniczej, a także wobec instytucji w której wykorzystano nasze dane, np. do wzięcia kredytu czy pożyczki – wskazuje Magdalena Plakwicz.
Wykazanie odpowiedzialności innych podmiotów za wyciek naszych danych osobowych nie jest jednak prostym procesem. Wymaga złożonej analizy prawnej oraz zebrania odpowiednich dowodów, które są kluczowym elementem takich spraw. Posiadając ubezpieczenie ochrony prawnej, prowadzenie sprawy można przekazać wybranej kancelarii prawnej lub radcy prawnemu, których honorarium, jak i koszty sądowe procesu, pokrywa ubezpieczyciel.

http://www.das.pl/